Jak podał "Dziennik Gazeta Prawna", już po raz kolejny Europejski Trybunał Obrachunkowy nie przyjął wykonania budżetu Unii Europejskiej za ubiegły rok. Powodem było przeznaczenie środków ze wspólnej kasy na realizację wielu projektów o kontrowersyjnym a niekiedy wręcz absurdalnym charakterze.
Na liście takich przykładowych "kwiatków" zamieszczonych przez "Dziennik Gazeta Prawna" znalazły się dwa projekty ze Skandynawii, na które groszem szczodrze sypnęła Unia. Pierwszy to dofinansowanie stworzenia wirtualnego oblicza szwedzkiego miasta Malmö w Second Life, na które przeznaczono 80 tysięcy EUR. Jak podaje gazeta, mało kto w wirtualnym Drugim Życiu interesuje się cyfrowym lustrem stolicy Skanii i najprawdopodobniej ów byt wkrótce zakończy swoją karierę.
Drugi projekt, który spotkał się z przychylnością unijnych biurokratów, to pomysł rodem ze szwedzkiego miasta Orsa, gdzie ma powstać centrum wzornictwa mebli, które będzie realizowało ideę równości płci. Według "Dziennika Gazety Prawnej", Unia wsparła ten pomysł kwotą 850 tysięcy EUR.
Wcześniej także nie brakowało tego typu ciekawostek. Jedną z nich była budowa stoku narciarskiego na... Bornholmie. I tutaj Unia pomogła, choć część Bornholmczyków pokpiwała sobie z tego powodu, bo z jednej strony jest problem z odpowiednimi "górkami" (niewielki stok umiejscowiono w pobliżu Gudhjem), ale dużo większym kłopotem - oprócz braku śniegu - jest niewielka liczba dni z temperaturami ujemnymi, które są konieczne do sztucznego naśnieżania. Wyspa ma bowiem typowo morski klimat i zimy są tu znacznie łagodniejsze, niż na sąsiednich obszarach na stałym lądzie.
Na zdjęciu: najwyższy budynek w Szwecji - Turning Torso w Malmö ma swój cyfrowy odpowiednik w Second Life (fot. Marcin Jakubowski / PCIT TRAMP)
|