Przed wstąpieniem Szwecji do NATO Gotlandia pojawiała się w różnych scenariuszach jako cel ataku Federacji Rosyjskiej. Wprawdzie obecność w strukturach sojuszu oraz doświadczenia z wojny na Ukrainie, wskazujące na możliwość skutecznej blokady działań na morzu, znacznie zminimalizowały to zagrożenie, Szwedzi przygotowują się na najgorsze.
Jednym z podstawowych, choć będących silnym obciążeniem elementów wojennej logistyki jest organizacja masowych pochówków. Władze wyspy w porozumieniu ze Kościołem Szwedzkim opracowały szczegółowe plany dotyczące postępowania w razie W.
Jak doniósł portal bornholmskiej telewizji TV2 Bornholm w swojej relacji z Gotlandii, strategia opiera się na ogólnokrajowych wytycznych władz kościelnych, według których każda jednostka terytorialna Kościoła musi być gotowa do organizacji pochówków odpowiadających 5% lokalnej społeczności. Dla stolicy wyspy, Visby, oznacza to konieczność przygotowania nawet na 1 500 ofiar w bardzo krótkim przedziale czasu.
Władze cywilne odpowiadają za identyfikację i transport zmarłych, natomiast dalsze działania spoczywają na stronie kościelnej. Na masowe groby przeznaczono cztery miejsca na wyspie, ale ich dokładne lokalizacje pozostają tajne.
W ramach przygotowań na sytuacje kryzysowe, największy gotlandzki browar, Gotlands Bryggeri, opracował procedurę przestawienia produkcji – z piwa, na wodę gazowaną. Podawanie dwutlenku węgla wpływa na lepszą jakość wody i termin przydatności do spożycia.
Źródło: TV2Bornholm
|