W ubiegły piątek (25 czerwca), podczas obchodów Midsommaru - Święta Lata, na Wyspach Alandzkich wydarzył się tragiczny wypadek. W kulminacyjnym momencie, gdy podnoszono udekorowany, 17-metrowej wysokości maszt Midsommarst?ng, jeden z trzech umocowanych w ziemi odciągów puścił i maszt runął w tłum ludzi, przygniatając 56-letniego szwedzkiego turystę. Tragiczna śmierć Szweda spowodowała przerwanie świątecznych obchodów.
Wypadek miał miejsce na wyspie Kökar, gdzie wznoszenie masztu odbywa się jeszcze w tradycyjny, dość prymitywny sposób. Jeden koniec masztu umieszcza się nad półmetrowym dołem w ziemi, a następnie rozpoczyna jego podnoszenie siłą mięśni ochotników. Jako
zabezpieczenie przed utratą linii wznoszenia i niekontrolowanym upadkiem służą odciągi oraz stalowe liny między nimi a masztem. Dwa z nich podtrzymują maszt podczas całej operacji, natomiast linę od trzeciego odciągu napina się dopiero po osiągnięciu przez Midsommarst?ng pozycji pionowej. W wypadku na Kökar jeden z odciągów oderwał się od ziemi pod ciężarem masztu, gdy nie stał on jeszcze stabilnie, a dół nie został wypełniony kamieniami.
Obecnie coraz częściej używa się do podnoszenia Midsommarst?ng urządzeń mechanicznych, lecz Alandzycy przyzwyczajeni są do wieloletniej tradycji i niechętnie akceptują zmiany. - Przez ponad sto lat podnoszono maszt w tym samym miejscu, w taki sam sposób, i nic się nie stało - mówią.
Obecny wypadek jest trzecim w historii Alandów (poprzednio w Eckerö w 1970 r. i Godby w1999 r.). Policja prowadzi dochodzenie. Badane jest ewentualne zmęczenie materiału oraz zakres odpowiedzialności organizatorów święta.
Informacja: Henryk Gwardak, Wyspy Alandzkie, www.gwardak.com
|