W niedzielę (20 listopada) po raz dwudziesty w swojej historii Helsinki uroczyście obchodziły inaugurację sezonu świątecznego, która miała miejsce na Placu Senackim w samym sercu stolicy Finlandii. Najpierw tradycyjne jasełka na schodach do katedry, czyli występ tzw "Tiernapojat". Potem licznie zgromadzonych widzów bawił Muminek i Mała Mi oraz popularni fińscy artyści. Aż wreszcie na schodach katedry pojawił się długo oczekiwany Mikołaj, który przyjechał wprost z Rovaniemi. Przywiózł ze sobą do stolicy pierwszy silny mróz. Śnieg ma podobno pojawić się lada dzień. W Laponii już jest mroźno i śnieżnie.
Mikołaj na Placu Senackim dokonał uroczystego zapalenia światełek na gigantycznej choince świątecznej, która zniknie stąd dopiero po święcie Trzech Króli. Następnie ulicą Aleksanterinkatu ruszył barwny korowód świąteczny, którego główną atrakcją, oprócz obecności Mikołaja, były zabytkowe samochody strażackie - wszystkie pomalowane pięknie na czerwono, a także armia psów ratowniczych - bassetów. W pochodzie były oczywiście rozśpiewane chóry krasnoludków, złotoskrzydłe anioły, ulubione postacie z bajek, wróżki, skrzaty i... tłum rodziców z wózkami lub dziećmi niesionymi na ramionach ojców wysoko, by mogły dobrze widzieć wszystko, co się wokół działo.
6500 lampek upiętych w fantazyjny wzór ponad ulicą Aleksanterinkatu po raz pierwszy w tym roku zmontowano z energooszczędnych żarówek LED. Pochód kończył się przy głównej arterii miasta Mannerheimintie tuż obok świątecznej wystawy najstarszego domu towarowego Helsinek - Stockmanna. Najstarsi Finowie dobrze pamiętają tę tradycję. Narożna, oszklona panoramicznymi szybami witryna od strony ulicy Keskuskatu przyciąga gapiów niezwykle atrakcyjną aranżacją świąteczną, tworzoną głównie z myślą o najmłodszych. Dla nich ustawia się specjalne podesty, by lepiej mogły widzieć bajkowe scenki. Wystawa codziennie przyciąga setki dzieciaków z rodzicami. Co roku inna, ale zawsze żywa, z ruchomymi elementami i muzyką, którą słychać na zewnątrz budynku. Doroczna wyprawa na oglądanie wystawy świątecznej w Stockmannie to prawie rytuał rodzinny. Jest to szczególna atrakcja dla dzieci, ale młodzież i dorośli też chętnie dają się porwać baśniowej atmosferze i wrócić myślami do własnego dzieciństwa. Taka wyprawa często kończy się gorącą czekoladą w kawiarni Fazera - firmy z podobnymi tradycjami jak polski Wedel.
Wkrótce na placach i wzdłuż ulubionych deptaków pojawią się kramy świątecznych jarmarków, z których rozchodzić się będzie aromat ciasta piernikowego i "glögi", gorącego napoju na bazie soku z czarnej porzeczki z dodatkiem aromatycznych przypraw, rodzynek i migdałów (oczywiście bywają też inne wersje - z dodatkiem alkoholu). W tym roku główny jarmark świąteczny został ulokowany na Placu Senackim,
wokół choinki.
Dużo dłuższą tradycję mają rozpoczynające się również na Placu Senackim uroczyste obchody Dnia Niepodległości Finlandii - 6 grudnia, którego kluczowym wydarzeniem jest bal w pałacu prezydenckim, na który zaproszone panie przychodzą w wytwornych długich sukniach. Od dziesięcioleci również w dzień świętej Łucji 13 grudnia schody katedry
tworzą niejako naturalną scenę. Wyniosły biały gmach katedry zarówno w złotych promieniach zachodzącego słońca jak i w świetle reflektorów tworzy wspaniałą naturalną scenografię dla najróżniejszych wydarzeń artystycznych i uroczystości. No cóż, to miejsce bez wątpienia można nazwać sercem miasta.
Informacja:
Anna Kulicka-Soisalon-Soininen - dziennikarz, reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych
Jukka Soisalon-Soininen - dziennikarz, przewodnik i tour operator. Organizuje podróże tematyczne dla grup i osób indywidualnych głównie w Polsce i Finlandii, ale też w Estonii, na Ukrainie i innych krajach Europy. Kontakt: jukka.soisalon-soininen@kolumbus.fi
Fot. Anna Kulicka Soisalon-Soininen
|