Jak podał serwis euobserver.com, zapoczątkowano rozmowy pomiędzy politykami farerskimi a reprezentantami Unii Europejskiej w sprawie zacieśnienia współpracy pomiędzy Wyspami Owczymi a UE. Wzorem ma być - według oczekiwań Farerczyków - model współpracy przyjęty przez Szwajcarię i UE.
Według serwisu, szef departamentu ds. międzynarodowych rządu farerskiego miał powiedzieć, że wprawdzie te kontakty znajdują się w fazie inicjalnej i będą wymagały jeszcze mnóstwa czasu, ale strategicznym celem mogłoby być członkostwo Wysp Owczych w Unii. Choć trudno przesądzić, czy na pełnych prawach członka UE. Farerczycy bowiem obawiają się, że ich mały, bo liczący zaledwie ok. 48 tys. osób naród zginie w 500-milionowej społeczności zjednoczonej Europy.
Wyspy Owcze to terytorium autonomiczne, wchodzące w skład Królestwa Danii. Wyspiarze szczycą się własnym rządem (część kompetencji pozostawiono Kopenhadze) i parlamentem, a także flagą, hymnem, banknotami tudzież pocztą. Od lat toczy się tu polityczny spór, czy zachować łączność z Danią, czy też zdążać w stronę pełnej suwerenności. Wygląda na to, że wkrótce pojawi się kolejna płaszczyzna politycznych zmagań, tym razem dotycząca członkostwa w UE i jego formy.
Źródło: euobserver.com
Na zdjęciu: siedziba sekretariatu premiera rządu Wysp Owczych w Tórshavn (?Marcin Jakubowski, PCIT TRAMP)
|