Od kilku lat celem dla Andrzeja Garskiego z Gdańska były wielodniowe wędrówki po najdzikszych zakątkach Laponii. Jak sam przyznaje - "Były to wspaniałe, pełne przygód wyprawy po odludnych terenach, gdzie spotykałem nielicznych turystów i duże stada reniferów. Ale w górskich osadach lapońskich nie widziałem ich mieszkańców, którymi są Saamowie - hodowcy reniferów. Tym razem postanowiłem spotkać się z rodowitymi Saamami i zobaczyć, jak wygląda ich życie na dalekiej Północy".
Latem 2007 r. Andrzej Garski odwiedził obóz górskich Saamów - Njarka Sameläger, leśnych Saamów - B?tsuoj Forest Sami Centre, i osadę w Sáltoluokta za kołem polarnym, w szwedzkiej części Laponii. Miał okazję poznać dawne i współczesne życie Saamów i porozmawiać o ich dzisiejszych problemach. Słuchał saamskich opowieści, rzucał lassem, kosztował lapońskich specjałów, jak kawa z suszonym mięsem renifera, z bliska podziwiał renifery.
W całej Skandynawii żyje około 70 tysięcy Saamów, z czego na terenie Szwecji około 20 tysięcy. Nawiązanie kontaktu z hodowcami reniferów nie jest proste, w okresie letnim większość czasu spędzają oni bowiem w górach, z dala od cywilizacji.
Czy prawdą jest, że Saamowie to prymitywny koczowniczy lud, który żyje w namiotach na odludnych terenach Laponii, a ich głównym środkiem lokomocji i pożywieniem jest renifer? Jak wyglądają i czym zajmują się dzisiaj saamskie rodziny? Co to są domki g?htie i k?ta? Na te pytania będzie można znaleźć odpowiedź w relacji Andrzeja Garskiego, która ukaże się w grudniowym wydaniu "Bałtyckich Podroży".
Na zdjęciu: Osada Saamów Aktse przy Parku Narodowym Sarek (?Andrzej Garski)
|