Jak podał serwis branży morskiej www.portalmorski.pl powołując się na źródła estońskie, kolejny armator specjalizujący się w ekspresowych przewozach pomiędzy Helsinkami i Tallinem zakończył działalność na tym szlaku. We wrześniu z rejsów zrezygnowała firma Nordic Jet Line, wchodząca w skład grupy FRS, zaś w ubiegłym tygodniu taką samą decyzję podjął zarząd firmy SuperSeaCat Oy, posiadającej szybkie promy SuperSeaCat. Od zeszłego tygodnia nie działa strona rezerwacyjna SuperSeaCat, 21 października ogłoszono bankructwo armatora, natomiast dwie jednostki znalazły się w... stoczni remontowej w Gdańsku.
Przyczyną problemów armatorów stały się rosnące ceny paliw a także zmniejszające się przewozy pasażerskie i ładunkowe na morskim szlaku przez Zatokę Fińską, do czego przyczyniło się także wprowadzenie na tę trasę nowych, dużych i niewiele wolniejszych promów Tallinku i Viking Line.
O ile SuperSeaCat zakończył działalność, przedstawiciele Nordic Jet Line i FRS nie wykluczają powrotu na Bałtyk wiosną 2009. Przenieśli bowiem swoje promy na cieplejsze akweny, zajmując się obecnie obsługą ruchu morskiego pomiędzy Hiszpanią a Marokiem. W segmencie szybkich promów HSC w grze pozostaną zatem tylko ekspresowe promy Tallinku, w tym ex-"Boomerang", pływający w końcu lat 90. w barwach Polferries ze Świnoujścia do Malmö.
Na zdjęciu: to już historia - "SuperSeaCat Three" podczas rejsu z Helsinek do Tallina (? Marcin Jakubowski / PCIT TRAMP)
|