Kopenhaga uchodzi za jedną z najbardziej przyjaznych rowerzystom stolic Europy, jednak latem jej ścieżki rowerowe stają się coraz bardziej zatłoczone. Problemem są przede wszystkim turyści, którzy wypożyczają rowery, ale nie zawsze znają duńskie zasady ruchu ani zwyczaje panujące na kopenhaskich drogach.
Jak podał duński serwis Dr.dk, powołując się na badania przeprowadzone dla Rady Bezpieczeństwa Ruchu, 8 na 10 mieszkańców Kopenhagi jeżdżących na rowerze uważa, że turyści na rowerach stwarzają problem dla bezpieczeństwa. Niedoświadczeni użytkownicy często poruszają się zbyt wolno, nagle zmieniają kierunek lub nie wiedzą, jak zachować się na zatłoczonej ścieżce.
Problem zauważają również władze miasta, które chcą ograniczyć niebezpieczne sytuacje i lepiej przygotować turystów do korzystania z rowerowej infrastruktury. Jednocześnie przedstawiciele branży turystycznej podkreślają, że Kopenhaga ma miejsce dla dużej liczby rowerzystów, pod warunkiem że odwiedzający otrzymają odpowiednie informacje i wskazówki.
Spór pokazuje więc paradoks stolicy Danii: rower jest jednym z symboli Kopenhagi i ważną częścią jej atrakcyjności turystycznej, ale rosnąca liczba niedoświadczonych rowerzystów może powodować korki, frustrację i zagrożenie na ścieżkach. Rozwiązaniem ma być przede wszystkim lepsza edukacja turystów i większa ostrożność wszystkich uczestników ruchu.
Służy temu między innymi rozpowszechniany w sieci plakat, będący zbiorem najważniejszych zaleceń dla turystów.
|