W maju południowy Bałtyk stał się areną największej od lat koncentracji sił sojuszu NATO.
Od 27 kwietnia do 13 maja w Szwecji trwają największe w tym kraju ćwiczenia „Aurora 26” z udziałem 18 tys. żołnierzy z 13 państw. Celem jest przetestowanie planów operacyjnych, zakładających obronę terytorium we współpracy z sojusznikami, ze szczególnym uwzględnieniem logistyki. Areną ćwiczeń jest głównie południowa Szwecja, w tym cieśnina Sund. To pierwszy test o tej skali po przyjęciu Szwecji do NATO.
Niemal w tym samym czasie, w dniach 8-14 maja na Bornholmie odbywają się manewry „Baltic Shield 2026”, w których ćwiczą żołnierze z Danii i Polski. To pierwsze bilateralne ćwiczenia, będące owocem polsko-duńskiego porozumienia o współpracy obronnej z 2024 roku. Głównym celem jest doskonalenie współpracy operacyjnej oraz odpowiedzi na zagrożenia o różnym charakterze. Działania obejmą operacje lądowe, morskie oraz powietrzne, koncentrując się na akwenie między Bornholmem a północnym wybrzeżem Polski.
Jak podała „Polska Zbrojna”, w „Baltic Shield 2026” bierze udział 1. Mazurska Brygada Artylerii, która wykonana strzelania z systemów HIMARS z poligonu w Ustce. Podobne strzelania przeprowadzą Duńczycy. Warto dodać, że wyspa jest odległa o około 90 km od wybrzeży Polski, dzięki czemu Polska i Dania mogą wspólnie kontrolować tę część Bałtyku.
Ale najciekawszym elementem ćwiczeń jest desant polskich spadochroniarzy z 6. Brygady Powietrznodesantowej, którzy zostaną zrzuceni nad Bornholmem. Wspólne manewry odbywają także żołnierze sił specjalnych Polski i Danii.
Trzecim ćwiczeniem jest „Open Spirit 2026”. Do Zatoki Ryskiej przybyło 13 okrętów z 8 państw, pojawiły się także zespoły nurków i grupy wyposażone w autonomiczne pojazdy podwodne. Celem jest doskonalenie działań przeciwminowych. Manewrami dowodzi strona polska, a nasze barwy reprezentuje okręt dowodzenia ORP „Czernicki”.
|