Czwarty kwartał kiepsko zakończył się dla branży turystycznej działającej w stolicy Estonii. Według danych, opublikowanych kilka dni temu, liczba turystów odwiedzających Tallin zmniejszyła się o 10% w porównaniu z grudniem 2007. To zapewne efekt ogólnego spowolnienia gospodarczego, które dotknęło Europę wczesną jesienią. Na pocieszenie pozostaje fakt, że w skali całego roku miasto odwiedziło więcej gości, niż w roku ubiegłym.
Według statystyk, wciąż najchętniej odwiedzali Talinn Finowie, ale odnotowano spadek liczby wizyt w porównaniu z rokiem 2007. Za to Rosjan, zajmujących drugie miejsce w rankingu, przybyło aż o 25%. Jeszcze większy przyrost (31%) dotyczył Szwedów, zajmujących obecnie trzecią pozycję na liście zagranicznych gości.
Z drugiej strony, nastąpiła zapaść, jeśli chodzi o przyjazdy Brytyjczyków (-28%), Łotyszy (-26%), Niemców (-22%) i Norwegów (-15%). Ok. 24% wizyt w Tallinie to pobyty biznesowe, reszta przypadła w większości na typowe przyjazdy urlopowe. Ponad 84% wszystkich gości to cudzoziemcy, a przeciętny turysta zatrzymał się w Tallinie na... 1,74 noclegu.
Polacy w estońskich statystykach zajęli odległe, 10 miejsce. Według danych, polskich turystów przyjechało 5% mniej niż w 2007, za to długość pobytu była wyższa od przeciętnej (2,24 noclegu)
Na zdjęciu: tallińska starówka (? Marcin Jakubowski / PCIT TRAMP)
|